O zwinnym remontowaniu

remont1Przez kilka wakacyjnych dni razem z dwójką przyjaciół remontowaliśmy niewielkie mieszkanie. I nieoczekiwanie sposób naszej współpracy zaczął mi bardzo mocno przypominać słowo „agile”…

Rozpocznijmy od przedstawienia projektu: naszym celem było wyremontowanie mieszkania, ponieważ zmieniała się nieco jego funkcja. Zespół do wykonania prac składał się z trzech osób. Mieliśmy inwestora (vel właściciela produktu…), 6-dniowy termin na wykonanie zadania oraz dość ściśle określony budżet projektowy.

Czytaj więcej »O zwinnym remontowaniu

Co tak naprawdę robi Scrum Master?

Na piętnastu stronach Scrum Guide’a – podstawowego dokumentu opisującego ten framework – roli Scrum Mastera poświęcona jest jedynie jedna strona. Na tej stronie znajdziemy kilkanaście punktów opisujących, w jaki sposób Scrum Master (albo pisząc krócej: SM) wspiera Właściciela Produktu, Zespół Deweloperski i całą organizację oraz przeczytamy definicję, iż SM to „servant-leader” zespołu. Tylko tyle.

Osobiście mam poczucie, że wyobrażenie o sposobie działania SM wśród znanych mi deweloperów jest bardzo różne. Niektórzy wyobrażają sobie SM jako osobę, która organizuje spotkania, inni jako osobę która usuwa przeszkody z drogi zespołu, inni jako kierownika-bez-prawa-do-podpisywania-urlopów, jeszcze inni jako osobę, która chodzi i sprawdza czy wszystkie zadania są wpisane w odpowiednie miejsca. Te wyobrażenia często mocno bazują na tym, co usłyszeliśmy o roli SM albo na tym, jakich SM w swoim życiu spotkaliśmy. A bazowanie na wyobrażeniach może łatwo doprowadzić do nieporozumień…

Może więc warto poświęcić kilka akapitów na przybliżenie tej roli?Czytaj więcej »Co tak naprawdę robi Scrum Master?

Jak to się robi w Story Point’ach

Jeżeli używamy tradycyjnych metod rozwoju oprogramowania, najczęstszą jednostką szacowania pracy jest osobodzień, osobogodzina czy osobomiesiąc. Przy szacowaniu jakichś zmian czy projektów możemy usłyszeć: „ta zmiana to trzy dni pracy” lub „ten projekt to pięć miesięcy pracy dla jednej osoby”.

Jeżeli wprowadzamy w organizacji metody zwinne, to prędzej czy później zjawia się jakiś TrueAdżajMaster, który mówi: „proszę państwa, osobodni są już passe, to jest przestarzały waterfall, prehistoria i epoka kamienia łupanego, prawdziwy AdżajDeweloper szacuje wyłącznie w Story Pointach!”Czytaj więcej »Jak to się robi w Story Point’ach

Szewc bez butów chodzi, czyli coś o narzędziach w IT

szewc_bez_butow_r0Firmy z branży IT, szczególnie w momencie szybkiego wzrostu z małego przedsiębiorstwa do korporacji, stoją przed wyzwaniem i pytaniem: “jak efektywnie zorganizować pracę?”.

Przy gwałtownym wzroście nieformalne metody współpracy i posługiwanie się skrzynką pocztową do zlecenia zadań przestają działać. Rozwiązaniem jest wprowadzenie narzędzi wspierających.
Czytaj więcej »Szewc bez butów chodzi, czyli coś o narzędziach w IT

Kontrakt świadczenia usługi

Historia pewnego kontraktu

horse

Rys. Jaki koń jest każdy widzi

Wyobraź sobie, że wdrażasz system CRM w dużej firmie telekomunikacyjnej. Jesteś na spotkaniu z klientem omawiając wymagania do modułu zarządzania kontem. Klient chciałby, żeby pod informacjami dotyczącymi konta była możliwość łatwego przeglądania listy faktur wraz z kwotą do zapłaty i datą wystawienia faktury. Dodatkowo widok listy faktur powinien umożliwiać otwarcie dokumentu faktury.

Czytaj więcej »Kontrakt świadczenia usługi

Mitologia rekrutacji programistów

Mainpage_Slider_Greek_Mythology_GodsChoć jest przynajmniej kilka znanych i całkiem dobrych tekstów nt. rekrutacji programistów (kilka linków podałem niżej), postanowiłem podzielić się swoim – bardzo subiektywnym – doświadczeniem w tej dziedzinie. Niniejszy tekst piszę z perspektywy osoby, która rekrutuje programistów, jednak spostrzeżenia i porady pomocne mogą być zarówno dla innych rekruterów jak i kandydatów do pracy. Swoje przemyślenia zebrałem w formie kilku “mitów”, które udało mi się gdzieś usłyszeć lub przeczytać. Nazywam się je mitami głównie dlatego, że w całości lub przynajmniej częściowo się z nimi nie zgadzam… i staram się niżej wyjaśnić dlaczego. Dodatkowo chciałbym uprzedzić – tekst dotyczy weryfikacji zdolności, umiejętności i wiedzy technicznej – a nie całokształtu znajdowania idealnych pracowników do danego zespołu. Nie aspiruję do tego aby być ekspertem od psychologii, HR czy zaawansowanego managementu. Interesuje mnie głównie to, aby ludzie techniczni – programiści i architekci, mieli możliwość dobierania sobie współpracowników poprzez udział w rekrutacji i żeby robili to kierując się sensownymi kryteriami.

Czytaj więcej »Mitologia rekrutacji programistów

Badając zwinność

agilecatW kwietniu i maju bieżącego roku BPM Laboratory uniwersytetu w Koblenz przeprowadziło badanie zatytułowane Status Quo Agile. Celem badania było zebranie doświadczeń różnych organizacji w zakresie wykorzystania zwinnych metod zarządzania projektami. W ankiecie wzięło udział ponad 600 respondentów, a opracowanie jej wyników można pobrać ze strony http://www.status–quo–agile.net/.

Dlaczego to badanie jest ciekawe? Dlatego, że mówiąc o zwinności w organizacjach, zazwyczaj wypowiadamy się na temat kilku-kilkunastu projektów, które dane nam było prowadzić czy zobaczyć. Tutaj zaś mamy zebrane z opinie z wielu różnych firm i organizacji.

Celem tego artykułu nie jest streszczanie 142-stronicowego raportu lecz wybranie z niego kilku fragmentów, które wydają mi się najciekawsze.Czytaj więcej »Badając zwinność

Od menedżera do właściciela produktu

darth_vader_product_ownerDzień był szary, deszczowy i mglisty. Wystarczyłaby chwila spojrzenia na zasłonięty mgłą świat, aby zadumać się nad jesienią, przemijaniem i sensem… Na szczęście nikt w wielkim budynku biurowca nie miał czasu na patrzenie za okno – klimatyzacja utrzymywała stałą temperaturę 22 stopni Celsjusza, grube szyby broniły przed deszczem, a ludzie wpatrzeni byli w niebieskie ekrany monitorów, które wyświetlały raporty, maile, kody oraz – od czasu do czasu – zdjęcia małych kotków.

Do pokoju Stefana, młodego i zdolnego menedżera projektu, wszedł dyrektor działu rozwoju oprogramowania, przysunął sobie krzesło, usiadł na nim i powiedział tak:

– Słuchaj, jest taka sprawa. Centrala chce bardzo, żebyśmy byli adżajl i żebyśmy teraz projekty robili w skramie. Wybraliśmy twój projekt jako pilotaż, bo kiedyś mówiłeś, że coś o tym słyszałeś. Także zróbcie szybko tego skrama, wprowadźcie te biegi czy sprinty. Oczywiście cała zmiana nie może mieć wpływu na budżet – jest już ustalony z klientem, terminy są napięte, także nie możemy już niczego przesuwać. Tak za miesiąc potrzebuję prezentacji, która podsumowuje zalety skrama, będzie to rekomendacja dla pozostałych projektów.Czytaj więcej »Od menedżera do właściciela produktu